A jednak bose święta

Całkiem bose święta

Wykrakałam sobie brak choinki w tym roku. Jak nic sobie wykrakałam :(

Jak pisałam, przy okazji nie pamiętam czego, pewnie jakiś haftowanych bombek, że u mnie w tym roku choinki nie będzie, to wiecie, to było takie gadanie.

No bo jak to, Święta bez choinki??!!

Tak być nie może!!

Choinka być musi obowiązkowo!!

Żywa, cudowna, pachnąca, obwieszana „badziewiem” wszelakim, jak prawdziwa choinka.

A jednak nie ma u mnie w domu w tym roku choinki, nie ma żadnych świątecznych ozdóbek, kompletnie nie czuć, że taki piękny czas przed nami :( Zarobiona byłam, jestem i jeszcze chwilę będę po kokardy. Nie dałam rady nawet małego drzewka do domu przytargać, nawet gałązki ze świerka co rośnie przy domu obciąć i świątecznie przystroić. Kompletnie nie miałam na to siły i czasu. Ani nastroju. Chałupa zarosła pająkami, okna wymyłam tylko w kuchni, pozostałe zostawiłam na wiosnę, kot opuszczony i niedopieszczony. O!! kwiatów nie podlałam przez cały grudzień ani razu!! Porażka.

To był dla mnie ciężki miesiąc, bardzo ciężki. O grudniu chciałabym już zapomnieć, ale się nie da. Jeszcze są trzy dni przed Nowym Rokiem. Ciężkie trzy dni. Ale dam radę.

Rzutem na taśmę, w bólach, po nocy, zrobiłam kolejnych parę bombek. Musiałam. Obiecałam dawno temu, nie było, zmiłuj się. Ciężko było, ale są, a raczej były, bo poszły w dobre ręce.

Miały być czerwone i są czerwone.

Biało-czerwone.

Wyhaftowałam je na czerwonym Belfaście, kolor 9003.

Jestem absolutnie zachwycona tym lnem.

Cóś pięknego! Taka głęboka, krwista czerwień. Zdjęcia kłamią, na żywo ten kolor jest cudowny!

Bombki zrobiłam na małych styropianowych kulach o średnicy 8 cm. I wiecie co? Belfast bardzo słabo nadaje się do robienia bombek w ten sposób. Przy kulach średnicy 10 cm, nie da się go już w żaden sposób ładnie naciągnąć. Jest za gęsty i za mało plastyczny. Jedyne wyjście w takim przypadku to podzielić bombkę na trzy (jak u mnie) albo na cztery części i przykleić kliny. Len obrazkowy ma luźniejszy splot, łatwiej się z nim pracuje, a Aida jest wręcz stworzona do tego typu ozdób. Belfast można za to wykorzystać na serduszka, czy płaskie dyski.

Przy okazji zakupu czerwonego lnu nabyłam jeszcze dwa kawałki w „jednym słusznym” kolorze.

Błękitne Murano i jeansowy Belfast, który mnie zachwycił u Magdy, gdy pokazywała cudnego Teda kosmonautę. Miały z tego powstać ozdoby świąteczne, nic z tego niestety nie wyszło :(  Nie dałam fizycznie rady się wyrobić.

Bombki trafiły w drewniane pudełko i tak ruszyły w świat.

Ciężko było je zrobić, nie szło mi, to była nocna walka, a nie przyjemność, ale się udało i to najważniejsze. Jedno jest pewne. Cztery litery będę mięć całkiem wkrótce ze stali. Bo jak się ma miękkie serce, to … musi być twarda. Znowu wszystko, co miałam, wydałam i bosa zostałam. I tak już chyba trzeci rok z rzędu :)

Dziś przyszła do mnie cudowna karteczka z życzeniami od Hani/Hanulka.

Jestem nią absolutnie zachwycona!! Absolutnie!!! Taka cudownie zimowa. Idealna.

Haniu bardzo, bardzo Ci dziękuję za pamięć, za piękne życzenia.

Ja niestety w tym roku się nie popisałam ani trochę, ani trochę. Do nikogo nic nie wysłałam, nic nie zrobiłam. Nawet do Kochanieńkiego i rodziny w Ameryce kartki nie wysłałam ani świątecznej, ani z życzeniami imieninowymi, a Kochanieńki przecież wigilijny Adam jakby nie było. Chciałabym, żeby się już ten miesiąc, ten rok skończył.

Na szczęście jutro rano jadę do rodziców.

Tam będzie świątecznie i radośnie. Będzie choinka, będą wnuczki, będą prezenty i kolędy.

Będzie tak, jak w Święta być powinno.

Tylko Kochanieńki daleko, bardzo daleko…

 

Kochani,

Życzę Wam zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.

Odpocznijcie od codziennego zabiegania, problemów, cieszcie się czasem spędzonym z Najbliższymi.

Życzę Wam też wiele kreatywnych pomysłów w Nowym Roku i przede wszystkim czasu z gumy na ich realizację.

 

 

 

 

 

  • chaga 5

    Przepięknie wyszły bombki, zamawiam sobie takie na jeansie :))), moje święta za 2 tygodnie zdążysz, hi, hi, hi. Koniec żartów, Wesołych Świąt :)

    • Aga z przyjemnością zrobiłabym dla Ciebie takie bombki i nawet przez chwilę się zastanawiałam, a może dam radę? Ale nie dałabym rady, bo jak mnie dopadło przeziębienie w święta, tak dalej trzyma. Za rok też są Święta, co się odwlecze, to nie uciecze :))
      Wszystkiego najlepszego Ci życzę, wszak u Ciebie dziś Wigilia. Spokojnych, radosnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. I dużo zdrowia dla Ciebie i najbliższych. Bo to najważniejsze w tym wszystkim.

  • Edyta Godzic

    Bombki to jedna wielka rewelacja!!! Cudo!
    Małgosiu, całe szczęście Święta są każdego roku:) Nic na siłę!
    Ja zawsze do Świąt podchodzę na spokojnie, bo po co się tak żyłować na te dwa lub trzy dni? Dziś rano w Kaufladzie obok mojego sklepu pobili się o karpia:) Skończyło się policją i pogotowiem:) Straszne! Wszyscy biegają i strasznie się staresują. Nie rozumiem tego. A w Święta też nie lepiej, bieganina z gośćmi i w goście. Straszna napinka!
    Ja zamierzam te dwa dni spędzić na odpoczynku z najbliższą rodzinką. Bardzo tego potrzebuję.
    Zdrowych i spokojnych Świąt, a w Nowym Roku zdrowia dla Ciebie i całej rodziny! I oczywiście morza czasu na realizcję planów i pomysłów!!!

    • Edytko, masz bardzo zdrowe podejście do życia :)))
      Też nie rozumiem tego biegania z językiem na brodzie, bo coś trzeba, bo muszę. Trzeba to kiedyś umrzeć, a reszta to… Dla mnie komercja totalnie zabiła magię świąt. Trzeba prezenty kupować, trzeba mieć najpiękniejszą choinkę, trzeba 12 kg karpia kupić, trzeba… Ludzie stali się dla siebie straszni, okropni. Kompletnie nie wiem, skąd to się wzięło, ale jak upadniesz, to nikt Ci ręki nie poda, jaszcze popchnie. Kiedyś tak nie było.
      Tak jak piszesz, trzeba siąść z rodziną, porozmawiać, odpocząć. Trzeba być razem, a nie obok siebie.
      Ja uwielbiam ten przedświąteczny ruch, lepienie pierogów, ubieranie choinki. Uwielbiam te wszystkie świąteczne gadżeciki i jarmarczne ozdóbki. Jest tak fajnie, radośnie, inaczej niż w inne dni roku. Tak nie było u mnie w domu tym razem, było za to u rodziców :)
      Pozdrawiam serdecznie poświątecznie :)))

  • Anna Katarzyna

    Bombki wyszły wspaniale :) Wesołych Świąt!

    • Bardzo dziękuję Aniu. Pozdrawiam poświątecznie i ponoworocznie :)

  • Kasia S.

    Bombki cudowne :) Wesołych Świąt Małgosiu :) Święta inne niż zwykle też mogą być piękne!

  • agniesia 125

    Pragnę złożyć Ci życzenia radosnych Świąt Bożego Narodzenia, ciepłych dobrych chwil z najbliższymi, spokoju i refleksji oraz pozytywnej energii w nadchodzącym Nowym Roku!

    Ostatnio praktycznie nie pisałam u Ciebie (choć nie tylko tutaj mam zaległości), ale zapewniam, że zaglądam regularnie, tyle że na telefonie, a na telefonie to nie to samo co na komputerze i niestety ale nie lubię pisać z telefonu! Dlatego z komentarzami tak u mnie krucho ostatnio. Ale ja nie o tym.
    Chcę powiedzieć, że Twoje bombki są CUDNE!!! Naprawdę! Jak zobaczyłam Twoje pierwsze tegoroczne to przepadłam na całego! No co dnia stukałam w telefonie i zaglądałam na Twojego bloga by znowu na nie popatrzeć:d I tak mi nie dawały spokoju, że postanowiłam spróbować i po raz pierwszy zrobić swoje. Tyle że daleko mi do takiej perfekcji jak u Ciebie (po świętach zrobię wpis na ich temat). Dlatego tym bardziej podziwiam za tak równomierne napięcie materiału na Twoich bombkach, ja pracowałam z aidą, ale nie wyszło idealnie jak bym chciała. Co prawda i tak udało mi się zakryć wszystko wstążkami ale ja i tak wiem co pod wstążką jest:D Na szczęście pierwsze koty za płoty i po próbach już mniej więcej wiem co robiłam źle, tak więc może następne będą lepsze, ale o tym przekonam się za rok, no chyba że skusze się jeszcze na jajka wielkanocne tą samą metodą. W każdym razie DZIĘKUJĘ za natchnięcie mnie do działania i spróbowania tego typu dekoracji:)

    • agniesia 125

      PS. Tak się rozgadałam nad bombkami, że zapomniałam dopisać, że co zrobić, jak serce tęskni to i głowy i serca do wszelkich przyziemnych czynności nie ma.. tym bardziej jak inne problemy zaczynają się piętrzyć i nawarstwiać.. Dlatego też tulę wirtualnie i pamiętaj, że z każdym dniem jest coraz bliżej do powrotu Kochanieńkiego, a wierzę, że z Jego powrotem i słoneczko zagości u Ciebie:) także nie poddawaj się a tym bardziej nie przejmuj brakiem dekoracji świątecznych, bez nich święta też się odbędą;-)

    • Dziękuję Ci bardzo za piękne życzenia i tyle ciepłych słów :)) Tobie też życzę samych dobrych dni w tym roku, dużo zdrowia, wielu chwil spędzonych na „tworzeniu”. Niech będzie to dla Ciebie dobry rok :)
      Ogromną radość mi sprawia, że komuś moje bombki się podobają, że mogę kogoś zainspirować, ktoś korzysta z mojego doświadczenia. Moim zdaniem są to takie piękne ozdoby, które aż żal zachować dla siebie, dlatego też pokazałam, jak je robię. Trochę trwało, zanim opanowałam ich klejenie, a na trik z wodą wpadłam zupełnie przypadkiem. Zobaczysz, z każdą kolejną będzie lepiej. Nie od razu Kraków zbudowano. Wiesz już, o co chodzi, z naciąganiem materiału idzie Ci świetnie, a to już „większa” połowa sukcesu. Są to ozdoby wymagające dużo pracy i cierpliwości, ale myślę, że efekt rekompensuje wszystkie trudy. Bardzo, bardzo się cieszę, że Cię natchnęłam :)))
      Święta przeżyłam, nie było tak źle, było inaczej, ale fajnie. Dzięki wielkie za wirtualne wsparcie :))
      A co do oglądania na telefonie to mam tak samo. Też czytam, podglądam, oglądam, co się dzieje na blogach, ale nie komentuję. Po pierwsze nie lubię pisać z telefonu, a po drugie nie potrafię ustawić sobie dwóch kont, a z prywatnego nie chcę wystawiać komentarzy. A że nie po drodze mi było z kompem w domu, to bardzo zaniedbałam i swój i innych blogi. Miałam wielkie plany na nadrobienie zaległości w Sylwestra, Nowy Rok, ale niestety choroba mnie pokonała.

      Pozdrawiam serdecznie :)))

  • Katarzyna Xgalaktyka

    Kochana Małgosiu…
    Wesołych świąt. Życzę, by były one naprawdę piękne pod każdym względem.
    Przytulam. :)

    • Kasieńko Kochana, bardzo, bardzo dziękuję i wszystkiego dobrego życzę w tym Nowym Roku. Ściskam :))

  • Przecudne te bombki! Widać jak wiele pracy w nie włożyłaś, ale jak widać – było warto :)

    Cieszę się, że karteczka dotarła na czas i że Ci się spodobała :)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku! :*

    • Haniu Kochana, karteczka jest przecudna, śliczna, idealna. Szalenie mi się podoba :) Innym też się podoba, bo postawiłam je sobie na honorowym miejscu w domu i każdy, kto mnie odwiedza, je widzi.
      Wstyd mi bardzo, że się nie zrewanżowałam, ale naprawdę nie dałam rady. Ale nadrobię zaległości. Pozdrawiam już poświątecznie i wszystkiego najlepszego życzę :)