A kysz! A kysz!

Czyli Szczęśliwego Nowego Roku!!!

To był fajny rok, to był twórczy rok, to był rok, który  niestety dobrze się dla mnie nie kończy.

Ale się kończy.

Na szczęście!! Wreszcie!! A kysz! A kysz!

I to najważniejsze.

Jak to w życiu, raz jest dobrze, raz jest gorzej. Tak było, jest i będzie.

Grudzień był dla mnie wyjątkowo męczącym, stresującym miesiącem. Dużo pracy, dużo biegania, bardzo dużo stresu, kłopotów, ciągłe rozjazdy.

I brak Kochanieńkiego, bo on daleko.

Święta męczące jak to święta, ale fajne, rodzinne, świąteczne. Niestety ze świąt wróciłam chora. Cała rodzina się pochorowała, przeziębiła. Wyjątkowo zjadliwy wirus.

Mnie od lat nic nie brało, zdrowa byłam jak koń, a jednak padłam. Środa – piątek w pracy i to mnie dobiło. Kicham, kaszlę, głowa mi pęka, oczy łzawią, mam wrażenie, że coś chce je od środka wypchnąć na wierzch. Spać nie mogę, leżeć nie mogę, mówić nie mogę, wyszywać nie mogę, czytać nie mogę, w kompa ledwo patrzę.

Rewelacja!!

A dziś przecież Sylwester!

Cóż u mnie dziś zamiast balowej kiecki ciepła piżama, zamiast szpilek ciepłe skarpety i bambosze. Zamiast pudrować nos, wsmarowuję w niego kilogramy maści, żeby pozbyć się choć trochę „pijackiej” czerwieni i liniejącej skóry węża. A pod nos aplikuję maść na opryszczkę, która i tak mi nic nie pomoże. Wierzcie mi na słowo, wyglądam bosko i bosko się czuję. Mimo kilku zaproszeń (przyjaciele i znajomi pamiętają o słomianej wdowie:-)) nigdzie dziś nie idę. Zamiast tańców będzie ciepłe wyrko. Kicham, prycham, kaszle, zarażam.

Dziwny to będzie Sylwester, ale cóż wykurować się muszę, bo we wtorek trzeba być na chodzie w pracy. Za to może uda mi się nadrobić choć trochę blogowe zaległości, bo zaniedbałam bardzo swój i Wasze blogi. Cóż w tym miesiącu, ja osoba uzależniona od klikania w telefon, nawet serduszek na Instagramie nie wystawiałam. Nie miałam na to ani siły, ani czasu. Na krzyżyki też nie było czasu, weny i ochoty.

Bida :(

A teraz gdy kilka dni wolnego, można by poszaleć i pomachać igiełką ledwo na oczy patrzę.

Dwie bidy :((

Ale nie ma co narzekać, Nowy Rok za pasem, może coś dobrego przyniesie.

Musi!

Innej opcji nie przewiduję!!

Z mojego gadulstwa zapomniałabym o rzeczy najważniejszej!! Dostałam w piątek dwie zaległe świąteczne karteczki.

Retro od ZaFOLKowanej Agnieszki i Kocią od Edytki. Bardzo Wam dziewczyny dziękuję za pamięć, za dobre słowo. Tak mi się od razu cieplej na sercu zrobiło, że ktoś o mnie pamięta, myśli. Dziękuję. I wstyd mi się zrobiło, że się nie popisałam w tym roku i nic do nikogo nie wysłałam :(

Haniu, Tobie też jeszcze raz dziękuję za cudny domek. Muszę go jeszcze raz pokazać, bo jest boski.

Jak patrzę tak na te Wasze karteczki, to mnie aż zazdrość zżera, że ja takich nie potrafię robić. Aż chciałoby się spróbować. Ale to może kiedyś, nie w najbliższym czasie. Na razie inne rzeczy przyjdzie mi ogarniać.

Kochani, Wasze zdrowie!!

Życzę Wam w tym nadchodzącym roku przede wszystkim zdrowia, bo jak jest zdrowie, to są siły i ochota na wszystko.

Dużo miłości, radości, pięknych, szalonych chwil spędzonych z bliskimi i z rodziną, bo rodzina najważniejsza.

Znajdzie czas na Wasze przyjemności, na kreatywne tworzenie. Realizujcie swoje pasje, marzenia.

Zakończcie 2018 rok słowami – to był dobry rok!

Małgosia

P.S.

Ja zamiast szampana wzniosę toast o północy kubkiem ciepłej lipowej herbaty z miodem, ale wzniosę :))

I z Kochanieńkim na Skype pogadam. Oj tęskno mi za nim, tęskno.

 

  • Małgosiu, wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    • Bardzo dziękuję :)) Co prawda już po Świętach, po Nowym Roku, dziś Trzech Króli, ale Tobie też wszystkiego dobrego życzę.

  • Katarzyna Tula

    Zdrówka, spokoju, wylacznie milych niespodzianek! I obys za rok mogla krzyknac z calych sil: to byl dobry rok!!

    • Dziękuję za życzenia. Oby to był dobry rok!! Dla mnie i dla Ciebie. Dla wszystkich.

  • agniesia 125

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i jak najwięcej zdrówka życzę!
    Karteczki śliczne dostałaś:)

    • Bardzo dziękuję za życzenia. Też wszystkiego dobrego życzę, przede wszystkim zdrowia :)
      Karteczki są cudowne :))

  • Kasia S.

    Małgosiu, ja co roku marzę i tym, żeby spędzić Sylwestra w pidżamie i mieć święty spokój :) Niestety Moi mi nie dają, bo uważają, że ten dzień jest po to, żeby się bawić ;) Zdrówka życzę i szczęśliwego Nowego Roku. I niech Kochanieńki szybko wraca :)

    • Uśmiałam się :))))) Jak widać, trzeba jednak zacząć stosować w życiu mądrość ludową „jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma”. Taki spokojny sylwester w domowych pieleszach to całkiem niegłupi mógłby być, pod warunkiem, że człowiek zdrowy, nie zasmarkany, niekichający i widzący na oczy. Ja niestety wegetowałam, ale przeżyłam. Nie było tak strasznie. Noc jak noc może trochę głośniejsza :)) Z Kochanieńkim o północy pogadałam. Ja na jego północ się nie zwlokłam z łóżka. Zaspałam :(
      Pięknie dziękuję za życzenia. Tobie Kasieńko też najlepszego w Nowym Roku!

  • Ula Myszula

    Kobieto Słodka, przede wszystkim duuuużo zdrowia i niech już Ci więcej figli nie płata. Poza tym dużo radości, uśmiechów, kolorów i szaleństw. Niech ten rok będzie dla Ciebie pomyślny i wyjątkowy i już za chwilę znów razem i bez rozstań. Wiem, co przeżywasz. Nim sama przybyłam za wielką wodę, z mężem widywałam się raz w roku. Nie było lekko. Było pusto. Było tęskno…
    Cuuudnego roku!

    http://myszulowyswiat.blogspot.com/

    • Pięknie dziękuję za takie piękne życzenia. Tobie również życzę samych słonecznych dni, dużo zdrowia, dużo radości, żadnych przeprowadzek w najbliższym czasie, pociechy z dzieci, samych cudownych chwil. Ja już zapowiedziałam, że nie ma takiej opcji, żebym kolejne święta bez Kochanieńkiego została. Jadę z nim albo on siedzi ze mną. Tak jak napisałaś tęskno, smutno, pusto. Nie tak powinno być w ten piękny, rodzinny czas. Ale już bliżej niż dalej.

  • Piegucha

    Zdrowia, ale skoro taki wpis zrobilas to nie jest tak zle :)

    • Dzięki Anka za życzenie. Tobie też najlepszego! Ja podobnie jak Ty gaduła jestem, jak zacznę, to nie mogę skończyć :))

  • magdusiaa

    Oj bidulka , choróbsko złapałaś :( . Życzę ci abyś jak najszybciej do zdrowia wróciła :) . W życiu są i dobre i złe chwile , obyś w nowym roku miała jak najwiecej tych dobrych :)
    Pozdrawiam serdecznie

    • Dziękuję :)) Choróbsko się przyplątało i jakoś nie zamierza na razie na dobre sobie pójść. Niestety:( Tak jak piszesz, są dobre chwile w życiu, są gorsze. Cały rok był fajny, schrzaniło się pod koniec. Co przyniesie następny, nie wiem? Sobie, Tobie, nam wszystkim życzę, żeby tych dobrych chwil było jak najwięcej. Pozdrawiam serdecznie.

  • Iskierka71

    Wspólczuję choróbska. Mam nadzieję, że się szybko wykurujesz. Wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku :)

    • Dziękuję Beatka za życzenia. Kurować się dalej kuruje, ale idzie ku dobremu. Tobie też najlepszego w Nowym Roku :))

  • Małgorzata Zoltek

    Oj bidulka :( To kuruj się. Wznoś toasty drinkiem z miodu i soku z cebuli albo mleka czosnku i miodu. Przez Skypa mąż i tak nic nie wyczuje;P
    Pomyślności w Nowym Roku!

    • Najlepszego Małgosiu :)) Niestety domowe sposoby nie pomogły i chcąc nie chcąc trzeba było udać się do doktora :((

  • Jarzębinowa

    Absolutnie przepiękne dostałaś karteczki :) jakem niekociara, tak a z kotami wymiata :)
    Zdrówka w Nowym ROku jeszcze więcej i spokoju. No i ramienia Ukochanego 365 dni w roku :) Ściskam!

    • A ja kociara i kocią kartką jestem zachwycona :)) Wszystkimi jestem zachwycona. I coraz bardziej myślę o tym, żeby może jednak spróbować? Ale to na pewno nie w tym roku. Ten rok raczej nie będzie spokojny, to będzie rok zmian, nowych wyzwań. Zobaczymy, co przyniesie.
      I w tym roku kalendarzowym nie uda się 365 dni na ramieniu Ukochanego, bo on dopiero w lutym wraca. Ale kolejne lata przed nami. Do kaloryfera przykuje, klucz połknę, a samego na tak długo już nigdy nie puszczę :)) Buziaki!

  • Edyta Godzic

    Mam nadzieję, że chorba już odpuszcza i dochodzisz do siebie:)
    Duuuuuuużo zdrowia na Nowy Rok i wszytskiego co najlepsze!
    I niech ten Kochanieńki szybko wraca do Ciebie!!!

    • Dzięki Edytka za życzenia! Choróbsko dopadło mnie jakieś wyjątkowo zjadliwe i upierdliwe i już drugi tydzień trzyma. Mam nadzieje, że do poniedziałku się wykuruję, bo ileż można?!!
      Tobie też najlepszego w Nowym Roku!!
      A Kochanieńki 8 lutego wraca. Już za chwileczkę, już za momencik. Jeszcze miesiąc :(

  • Mam nadzieję, że wróciłaś do zdrowia i coś tam już haftujesz nowego;)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku
    https://przeplecioneradoscia.blogspot.com

    • Z tym zdrowiem to niekoniecznie jest jeszcze ok, a i z haftowaniem słabo idzie. Tyle wolnych dni poszło na zmarnowanie, że aż się łza w oku kreci. Ale co robić?
      Również wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę.