Bo najgorzej jest, jak się komuś coś wydaje

Czyli Choinka 2018 część 1/12

Tak mawia mój młodszy brat. I niestety ma rację. Wydawało mi się, że odkryłam sekret kuli idealnej, że wiem na temat haftowanych bombek już wszystko.

Cóż…

Wydawało mi się.

A najgorzej jest, jak się komuś coś wydaje, bo potem nie pozostaje już nic, jak tylko gorzko zapłakać nad własną głupotą:(

A było tak…

Czytaj dalej „Bo najgorzej jest, jak się komuś coś wydaje”

Bilans zysków i strat

Czyli co ma być, to będzie:)

Zacznę może od tego, że wiedźma ze mnie żadna i odczynianie uroków ni jak mi nie wychodzi. Moje a kysz przepędziło stary rok, bądźmy szczerzy i tak by sobie poszedł,  za to choróbsko zagnieździło się u mnie na dobre. Nie pomogły mamine i babcine sposoby na wszystko, przeziębienie jak wlazło, tak wyleźć, nie chciało.

Czytaj dalej „Bilans zysków i strat”

Słodkie śniadanie na trawie

Czyli SAL Cookie Time – część 2

Czas pędzi jak szalony. Mam wrażenie, że całkiem niedawno pokazywałam pierwszy obrazek w Sal-u Cookie Time, a tu mamy już 10 grudnia i ostatni moment na prezentację kolejnego fragmentu. Hafcik powstał już jakiś czas temu, gdy miałam jeszcze głowę wolną od problemów, ale kompletnie nie miałam, kiedy i jak go obfotografować.

Czytaj dalej „Słodkie śniadanie na trawie”