Ktoś chętny na filiżankę kawy?

Czyli SAL Cookie Time – część 3

Potrzebowałam natchnienia, a że przy okazji były moje urodziny, postanowiłam sobie zrobić dobrze z rana. Poszłam na kawę do mojej ukochanej kawiarni-palarni „Mała czarna” na małą czarną. Już od progu krzyczałam:

Kawy mi dajcie, tortu mi dajcie! Dziś są moje urodziny, natchnienia mi trzeba!

Czytaj dalej „Ktoś chętny na filiżankę kawy?”

Bo najgorzej jest, jak się komuś coś wydaje

Czyli Choinka 2018 część 1/12

Tak mawia mój młodszy brat. I niestety ma rację. Wydawało mi się, że odkryłam sekret kuli idealnej, że wiem na temat haftowanych bombek już wszystko.

Cóż…

Wydawało mi się.

A najgorzej jest, jak się komuś coś wydaje, bo potem nie pozostaje już nic, jak tylko gorzko zapłakać nad własną głupotą:(

A było tak…

Czytaj dalej „Bo najgorzej jest, jak się komuś coś wydaje”

Bilans zysków i strat

Czyli co ma być, to będzie:)

Zacznę może od tego, że wiedźma ze mnie żadna i odczynianie uroków ni jak mi nie wychodzi. Moje a kysz przepędziło stary rok, bądźmy szczerzy i tak by sobie poszedł,  za to choróbsko zagnieździło się u mnie na dobre. Nie pomogły mamine i babcine sposoby na wszystko, przeziębienie jak wlazło, tak wyleźć, nie chciało.

Czytaj dalej „Bilans zysków i strat”