Dwa, a nawet trzy w jednym

Czyli SAL Cookie Time – część 5 i 6 i coś jeszcze

 – Kochanie zamówiłeś mi tort?

– Jaki tort kobieto?? Upiecz sobie ciasto, wsadź świeczkę, będziesz mieć tort.

– To może upiekę ciasto z sezonowymi owocami?

– Chyba z kapustą kiszoną, bo to jedyny „sezonowy owoc” w naszym klimacie o tej porze roku — stwierdził Kochanieńki.

Tortu więc nie ma.

Czytaj dalej „Dwa, a nawet trzy w jednym”

Święta, święta i po świętach

Czyli wykańczamy resztki lnu, a przy okazji i siebie

Skończył mi się prąd. Skończyła mi się bateryjka. Padł mi akumlatorek.

Padłam w święta. Zjadłam wielkanocne śniadanie i poszłam spać. Dawno nie byłam taka zmęczona i dojechana. W sumie to chyba nigdy w życiu. Za dużo wszystkiego, za dużo „atrakcji”, pracy, za mało słońca.

Czytaj dalej „Święta, święta i po świętach”

Ktoś chętny na filiżankę kawy?

Czyli SAL Cookie Time – część 3

Potrzebowałam natchnienia, a że przy okazji były moje urodziny, postanowiłam sobie zrobić dobrze z rana. Poszłam na kawę do mojej ukochanej kawiarni-palarni „Mała czarna” na małą czarną. Już od progu krzyczałam:

Kawy mi dajcie, tortu mi dajcie! Dziś są moje urodziny, natchnienia mi trzeba!

Czytaj dalej „Ktoś chętny na filiżankę kawy?”