Święta, święta i po świętach

Czyli wykańczamy resztki lnu, a przy okazji i siebie

Skończył mi się prąd. Skończyła mi się bateryjka. Padł mi akumlatorek.

Padłam w święta. Zjadłam wielkanocne śniadanie i poszłam spać. Dawno nie byłam taka zmęczona i dojechana. W sumie to chyba nigdy w życiu. Za dużo wszystkiego, za dużo „atrakcji”, pracy, za mało słońca.

Czytaj dalej „Święta, święta i po świętach”

Jak to jest zrobione część 1

Czyli haftowane pisanki by Margo

Post ten miał być opublikowany na długo przed Świętami Wielkanocnymi, ale nie udało mi się uruchomić bloga zgodnie z planem. Święta minęły, teraz wszyscy raczej będą myśleć o majówce i wakacjach, a ja postanowiłam, że mimo wszystko pokażę Wam jak „wykańczam” moje haftowane pisanki.

Czytaj dalej „Jak to jest zrobione część 1”