Sen zimowy

czyli hafcim obrzydlistwa – część 7

Plan był.

Miał być wielki finał wśród żółtych liści.

Miała być Wanda, Praptak i miał być Żuk.

Cóż, plan planem, a życie życiem.

Żuczek zagrzebał się wśród kupy liści, zhibernował i zapadł w sen zimowy.

Tej jesieni nie będzie wielkiego finału.

Może uda się za rok.

Zobaczymy.

Co ma być, to będzie…