Jak to jest zrobione część 1

Czyli haftowane pisanki by Margo

Post ten miał być opublikowany na długo przed Świętami Wielkanocnymi, ale nie udało mi się uruchomić bloga zgodnie z planem. Święta minęły, teraz wszyscy raczej będą myśleć o majówce i wakacjach, a ja postanowiłam, że mimo wszystko pokażę Wam jak „wykańczam” moje haftowane pisanki.

W ten sam sposób robię też bombki na Boże Narodzenie.  Jaja zrobione „po mojemu”, mają też taką zaletę, że są lekkie. Finalnie są w nich maksymalnie dwie szpilki do zawieszki czy ozdobnej kokardki.

Do wykonania pracy będą nam potrzebne:

  • Haft, który zamierzamy umieścić na jajku. Jeżeli pisanka ma być dwustronna, dwa hafciki.  Sama używam zazwyczaj Aidy z Zweigarta, bo jest sztywna. Piękny efekt daje też len. Na drugą, „niewidoczną” stronę można dać kawałek innego materiału, kanwy, lnu, filcu.
  • Styropianowe jajko, im twardsze, tym lepiej. Darujcie sobie byle jakie „miękkie” jaja z supermarketu. Namęczycie się, a efekt będzie do bani. Całkiem twarde też nie będą dobre, bo jednak trzeba będzie trochę szpilek wbić. Lepiej, żeby były za twarde niż za miękkie.
  • Duuużo szpilek i jeszcze więcej szpilek. Polecam te króciutkie, bo szpilek będziemy używać sporo. Potrzebne też  będą cieniutkie szpilki do wyznaczenia środka haftu. Jak są szpilki, przyda się i naparstek, bo z czasem, przy większej ilości jaj,  opuszki zaczną Wam płakać z bólu.
  • Nożyczki, dużych używam do obcięcia materiału zgrubnie, na szybko, małych, precyzyjnych do wykończenia.
  • Centymetr krawiecki przydaje się do podzielenia formy na pół.
  • Ołówek lub inne coś, co pisze po styropianie i nie brudzi materiału.
  • Klej. Używam i polecam Klej Magic. Przyznam się bez bicia, że innego nie próbowałam, z tego jestem zadowolona. Jak to kiedyś  powiedział Adam, ten klej jest zrobiony z magii, a skoro z magii, to korzystam z jego magiczności, używam, nie szukam niczego lepszego. Klej najlepiej z cienkim aplikatorem, bo pozwala na precyzyjne nałożenie. Do nałożenia kleju może się przydać pędzel. Ja najczęściej używam własnego palca. Ostrzegam, że Magic nie spiera się z ubrań. Wiem, bo próbowałam bezskutecznie to zrobić. Może ktoś zna jakiś działający odplamiacz?
  • Taśmy do ozdobnego wykończenia pisanki. Najlepsze są miękkie taśmy tekstylne, wszelkiego rodzaju koronki. Nie sprawdzają się wstążeczki atlasowe, satynowe, rypsowe. Są mało plastyczne, nie układają się na formie, nie da się pod nimi schować ewentualnych niedociągnięć, odstają od jajka czy od bombki.
  • I na koniec tajny magiczny składnik, który nie załapał się na zdjęcie, a którego użycie doprowadzi niejedną hafciarkę do palpitacji serca, zgrozy, zjeży włosy na głowie.

Ale o tym w następnym odcinku.

  • Edyta Godzic

    Witaj Małgosiu w blogosferze!!! Cieszę się, że w końcu zdecydowałaś się na prowadzenie bloga!
    Kusik bardzo przydatny i liczę na kolejne.
    Tworzysz przepiękne rzeczy!!!

    • Dzięki Edytko! Gdyby nie Ty pewnie nie byłoby tego bloga :)

      • Edyta Godzic

        Bardzo się cieszę, że w jakieś mierze, przyczyniłam się do powstania tego bloga. Od dłuższego czasu namawiam też co najmniej jeszcze dwie bardzo zdolne osoby, ale są bardzo oporne:))

        • Namawiaj, namawiaj. Aż skruszeją :)
          Ja ponad rok dojrzewałam do tej decyzji.

  • Anna Katarzyna

    Twoje pisanki to dopiero perfekcja :) Piękne prace! Z chęcią będę zaglądać na Twojego bloga :) Jeszcze na styropianie nie próbowałam… Pozdrawiam serdecznie, Ania …z minionej epoki

    • Dziękuję serdecznie za miłe słowa :)
      Dopiero raczkuję w blogosferze, jeszcze nie wiem co i jak.
      Twojego bloga podglądam anonimowo od dawna.

  • Kasia S.

    Potrafisz budować napięcie :)) Pisanki cudne! Witaj w blogosferze :)

    • Hitchcock ze mnie żaden, ale się staram :)
      Zapraszam do mnie częściej. Będzie ciąg dalszy.

  • Katarzyna Xgalaktyka

    Tutorial rewelacyjny….no i oczywiście z moim ulubionym kogutkiem :)

    Jesli to Edytka namówiła cię do blogowania, to jestem pewna że masz naprawdę duzy talent :)
    Uściski

    • Kogutka też zaliczam do tych ulubionych :)) Czy mam talent? Nie mi oceniać. Na pewno się staram, podpatruję, uczę, próbuję :))
      Dzięki wielkie za miłe słowa i za to, że chciało Ci się przebrnąć przez komentarze u mnie.
      Łatwo nie jest, ale tyko za pierwszym razem jest problem:)

  • agniesia 125

    Śliczne jajeczka! Dzięki za czytelny kurs jak oprawiałaś :) Może za rok uda zrobić mi się podobne:)

    • Zdecydowanie polecam :) Jak się już wie jak, nie jest to trudne do zrobienia. A takie jajko to fajna świąteczna ozdoba. W ten sam sposób robię też bombki choinkowe. A, ani się obejrzymy, będzie trzeba ozdoby choinkowe robić. W sumie to już coś bożonarodzeniowego haftuje :-)

  • Titania yng Nghymru

    Śliczne są te jajeczka, wzorek kwiatowy na zwierzątkach jest boski! Uwielbiam taką radosną stylistykę :)
    dziękuje za wizytę u mnie na blogu i zapraszam do siebie o każdej porze :)

    • Stylistyka zdecydowanie radosna, tak wiosennie się w sercu robi:))
      U Ciebie to bywam już od dawna. Wcześniej anonimowo :)