Mała rzecz a cieszy – część 2

Czyli jeszcze więcej słów o narzędziach, przydasiach, organizacji pracy i innych takich

W domu mamy rodzinny najazd Hunów z Ameryki. U moich rodziców też cała banda Hunów. Brat z dzieciami przyjechał. Straszne, jak te dzieci rosną. Jeszcze niedawno pod stół się to mieściło na stojąco, a teraz to prawie nastolatki. Jak to mawia moja mama, nic tak szybko nie rośnie, jak cudze dzieci i własne długi :)

Czytaj dalej „Mała rzecz a cieszy – część 2”

Mała rzecz a cieszy – część 1

Czyli słów kilka o narzędziach, przydasiach, organizacji pracy i innych takich

Jedne wyszywają na tamborku, drugie miętolą materiał w rękach. Jedne cały HAED potrafią wyszyć jedną igłą, drugim dwie setki igieł nie starcza. Każda z nas ma jakiś swój sposób na organizację pracy przy hafcie. Każda robi jak lubi, używa czego lubi. Co hafciarka to inny warsztat. Dziś słów parę o tym, jak to wygląda u mnie.

Czytaj dalej „Mała rzecz a cieszy – część 1”

Nadmorski gofrożerca

Czyli SAL Cookie Time – część 8

Ani się nie obejrzałam, a przyszła pora na pokazanie przedostatniego elementu w SAL-u Cookie Time zorganizowanego przez Beatę, znaną/zwaną w sieci Iskierką. Przyznam szczerze, nie wiem, gdzie mi się podziało te prawie osiem miesięcy od rozpoczęcia naszej zabawy. Był listopad, kiedy zaczynałyśmy, dziś mamy czerwiec. Kiedy to minęło, nie wiem.

Dzisiaj będzie o gofrach z bitą śmietaną i owocami.

Czytaj dalej „Nadmorski gofrożerca”

Listy do M.

czyli Choinka 2018 część 6/12

Kochany Święty Mikołaju!

Na wstępie mojego listu pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Pragnę Ci napisać, że w tym roku byłam bardzo, bardzo grzeczna. Jeżeli mogę, to bardzo proszę Cię pod choinkę o……………….. i jeszcze o ……………….. A tak najbardziej, najbardziej to bym chciała dostać …………… ………………. Obiecuję, że dalej będę bardzo grzeczna. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Małgosia Czytaj dalej „Listy do M.”

Len na lnie bawełną popełniony

Czyli o serduszkowatości serduszek odcinek kolejny

Sobotnie wyjątkowo upalne letnie popołudnie w środku wiosny. Tym razem wypoczywamy stacjonarnie, grillujemy. Jest miło i przyjemnie. W pewnym momencie panowie zaczynają rozmawiać o silikonowych smarach do dyferencjału, a ja zaczynam się nudzić. Nudzę się i mnie nosi, muszę czymś ręce zająć. I nagle….

Czytaj dalej „Len na lnie bawełną popełniony”