czyli Choinka 2024 po raz ósmy
Przygotowania do urlopu, nawał pracy w pracy (trzeba nadgonić robotę dwa tygodnie do przodu) spowodowały, że nie zdążyłam opublikować pracy sierpniowej na zabawę Choinkową u Karoliny tutaj na blogu.
Wrzuciłam tylko na Instagramie jedno zdjęcie i pojechałam na urlop, a potem to było, jak było.
Ku pamięci uzupełniam wpis.
W sierpniu powstała cudnej urody Anielica, która przysiadła na księżycu z tamborkiem w ręku. Zawieszkę zawdzięczam KasiaS z bloga Niezwykły urok codzienności. Przy okazji kolejnego zakupu piernikowych serc (moje poszły w dobre ręce z podziękowaniami za okazane serce i trzeba było kupić nowe), Kasia zamówiła mi też tego Księżycowego Anioła. Autorką wzoru/zestawu jest Suzir’ya Edynoroga. Jej sklep możecie znaleźć pod tym adresem. Zajrzałam tam właśnie i już się ślinię na widok świątecznych zawieszek. Eh… ;-)
Tym razem także przyszedł pełny kompletny zestaw, którego niestety nie obfociłam przed zabraniem się do wyszywania. Zamiast drewienka tym razem wyszywałam na plastikowej/sylikonowej? bazie.
Krzyżyki poszły piorunem, gdyż wzór jest też na Sagę. Do wyszycia 1312 krzyżyków.
Potem zaczęły się schody i przyszywanie koralików. Nie było to dla mnie łatwe, gdyż wg wzoru trzeba było je przyszywać w odpowiednią stronę, czego za Chiny ludowe nie mogłam pokumać. Umęczyłam się, nie do końca wszystkie przyszłam, jak należy, ale i tak wyszło ślicznie.
Koraliki, kryształki, przywieszki robią robotę w tej zawieszce.
I ten tamborek w ręku :-)
Anielica poleciała na sierpniową odsłonę zabawy u Karoliny.











