Czyli Choinka 2018 część 3/12
Widzieliście gdzieś wiosnę? Ja widziałam.
Zimą zeszłą to było.
Zaczęła się wiosna, nastała więc zima.
Cytując klasyka – taki mamy klimat.
Czyli Choinka 2018 część 3/12
Widzieliście gdzieś wiosnę? Ja widziałam.
Zimą zeszłą to było.
Zaczęła się wiosna, nastała więc zima.
Cytując klasyka – taki mamy klimat.
Niedziela wieczór, rozmawiam z Adamem przez Skype.
Kochanie powinnam napisać post.
No powinnaś. Nie masz wyjścia, musisz – stwierdził Kochanieńki.
Tylko o czym mam napisać, jak nie mam o czym napisać?
Wymyśl coś. Nie masz wyjścia – zawyrokował Kochanieńki.
Cóż było robić, wymyśliłam.
Może pamiętacie, a może nie, produkcję hafcików na bombki choinkowe rozpoczęłam już na początku wakacji. W lipcu pokazywałam Wam Mikołaje, które powstały z myślą waśnie o takich ozdobach. Cóż mamy prawie grudzień, a wygląda na to, że wszystko muszę zacząć od nowa. Plany planami, a życie życiem.
Nie da się ukryć, że mamy lato, wakacje, czas urlopów, błogiego lenistwa na plaży, pieszych wędrówek po górach, a ja za waszym przykładem postanowiłam rozpocząć przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia.
A nawet dwoma łyżkami. Skończyłam Pana Misia. Poszło wyjątkowo szybko. Wszystko byłoby pięknie, gdyby wyszło pięknie. A nie wyszło.