W służbie Jej Królewskiej Mości

czyli słów kilka o pewnym nakryciu głowy

Świat się kończy, normalnie świat się kończy. Kochanieńki ostatnio zapytał sam z siebie: czemu nie piszesz nic o żołnierzyku, tylko coś wyszywasz?

Zawsze się wściekał, jak za długo siedziałam nad kompem, nad blogiem, a teraz sam dla odmiany mnie do tego zachęca.

Jak nic świat się kończy :)

Czytaj dalej „W służbie Jej Królewskiej Mości”