Czyli hafcim obrzydlistwa – część 4
Chyba potrzebuję, żeby ktoś mnie czasami kopnął w cztery litery, potrząsnął i zmusił do działania. Tym razem padło na Meri i jej pytanie, kiedy zamierzam zająć się w końcu czymś cyberpunkowym, a nie tylko ozdoby choinkowe pokazuję. Nudne to chyba być musi, musieć oglądać ciągle i wciąż to samo.