Choinka 2022

Czyli Wielki Finał zabawy choinkowej

Przyszła pora na podsumowanie zabawy choinkowej u Xgalaktycznej Kasi.

To już piąta, jubileuszowa edycja bardzo lubianej zabawy blogowej. U mnie powstało w tym roku 25 zawieszek na choinkę.

W styczniu zrobiłam trzy zawieszki z Mikołajami z zestawu Dimensions, który otrzymałam od samej Szefowej, jako nagrodę w jednej z pierwszych edycji zabawy.

W lutym powstała bałwankowa zawieszka zwana fachowo Pendibule wg wzoru Durene Jones – wzór do kupienia tutaj. Od siebie dołożyłam chwościk i koraliki, żeby było bardziej strojnie i na tzw. wypasie ;-)

Marzec to kolejna zawieszka z chwościkiem. Tym razem kocie serce. Wzór jest darmowym projektem od svetlaja_maj. Jej inne wzory możecie zakupić tutaj.

W kwietniu myszy zjadły mi ser. Zawieszka to zestaw od Panny, zakupiony daaawno temu, a autorką wzoru jest moja ulubiona projektantka Irina. Różne jej wzory możecie zakupić w tym sklepie na etsy.com.

Według projektów Iriny powstały w tym roku jeszcze inne prace.

W czerwcu wyszyłam chiński symbol roku 2022, czyli tygrysa. Powstały dwie zawieszki z tygrysami, które wyglądają jak żywe. Strasznie mi się one podobają.

W sierpniu wyprodukowałam dwa piesy. Powstał czarny koronowany jamnik i słodziaśny francuski buldog, który zupełnie niechcący zaplątał się w choinkowe świecidełka.

W październiku machnęłam trzy nietoperki, które stanowią komplet z Drakulą popełnionym w zeszłym roku. Wyszyłam małego rozkosznego nietoperka, nietoperzowatą w kształcie sowę i kocicę.

W listopadzie po raz ostatni w tym roku  sięgnęłam do wzorów Iriny. Powstały dwa barany, które również są chińskimi znakami zodiaku i symbolem, któregoś z poprzednich lat. Co się nakręciłam francuskich supełków podczas wyszywania tych zawieszek to moje. Obiektywnie wyjątkowo szybko się je kręciło i barany powstały w ekspresowym tempie.

A ponieważ miałam wolne moce przerobowe w listopadzie powstała jeszcze myszka – pomocnica wszystkich szyjących, z prawdziwą igłą i szpulką nici.

Maj to projekt kolejnej mojej ulubionej projektantki Eleny, jej wzory możecie kupić tutaj. Tym razem postawiłam na angielskiego dżentelmena. Powstał najbardziej znany na świecie detektyw – Sherlock Holmes. Czyż nie wygląda jak żywy w kaszkiecie, z lupą w garści i nieodłączną fajką w zębach?

Lipiec to kolejny hrabia Dracula na moim koncie i kolejny projekt Eleny. Fryzura i wykończenie płaszcza to moja radosna twórczość i różne śmieszne nici zakupione w sklepie dla wędkarzy muchowych.

We wrześniu otworzyłam salon samochodowy. Powstały dwa cudowne malusieńkie samochodziki obładowane prezentami świątecznymi i choinką. Wzory znalezione gdzieś w sieci.

Jeśli dobrze liczę, do pokazania zostały jeszcze prace grudniowe.

W grudniu zafundowałam sobie powrót do mojego „hafciarskiego dzieciństwa”.  Przygodę z ozdobami choinkowymi zaczynałam dawno temu od tworzenia haftowanych bombek na styropianowych kulach. Znalazłam ostatnio w moich przepastnych zapasach jeszcze trochę takich kul, a zważywszy na to, że na naszej choince nie było do tej pory ani jednej takiej bombki (wszystkie gdzieś mi w dziwny sposób wyszły), doszłam do wniosku, że jednak trzeba powiesić na własnym drzewku takie ozdoby. Trzeba w końcu obuć tego bosego szewca ;-)

Sikorka to wzór Valerie Pfeiffer. Wyszyłam ich już co najmniej kilka, nawet w którejś z pierwszych edycji zabawy choinkowej taką bombkę zrobiłam, ale oddałam ją w dobre ręce. Pozostałe wzory ptaszków, kolędników i Mikołaja można pobrać darmowo ze strony uastitches.com.

I to już koniec moich prac w ramach zabawy Choinka 2022.

Sporo tego w sumie wyszło.

Pokusiłam się w tym roku o zrobienie zdjęcia zbiorczego wszystkich własnoręcznie stworzonych zawieszek choinkowych.

Może ze 3 – 4 zrobiłam wcześniej, zanim zaczęła się zabawa u Kasi, cała reszta powstała w ciągu pięciu ostatnich lat. Na zdjęciu nie ma jeszcze bombek wyszytych w grudniu. W sumie wyszyłam około setki różniastych projektów. Nie da się ukryć, że mam już co powiesić na choince, ale miejsce na kolejne projekty znajdzie się zawsze.

Kasiu, bardzo serdecznie dziękuję Ci za te pięć lat wspólnej zabawy, za comiesięczną motywację i wirtualne kopy w cztery litery. Gdyby nie Twoja zabawa na bank nie odkryłabym swojej wielkiej miłości do tworzenia takich prac i teraz nie miałabym jedynej w swoim rodzaju choinki.

Dziękuję Ci po stokroć Kochana.

Teraz pora na pokazanie naszej tegorocznej choinki, a w sumie to choinek dwóch.

W zeszłym roku zrodziła się taka nasza domowa tradycja, że stawiamy sobie na strychu małą choinkę z zawieszkami znalezionymi na starociach pod Młynem. Tradycja młoda, ale kontynuowana z radością, a ja cały rok pracowicie wyszukiwałam kolejne stare drewniane ludki wśród szpargałów. Klimatyczna ta nasza choineczka.

Przechodzimy do clou programu i foto sesji  naszej tegorocznej choinki.

Postawiliśmy w tym roku z Kochanieńkim na smukłe drzewko, które stanęło w innym miejscu niż zawsze. Koteczka jest z tego powodu bardzo nieszczęśliwa, co widać na pierwszym zdjęciu, u góry postu, gdyż zastawiliśmy jej wyjście na taras, którym ma w zwyczaju po kilka razy dziennie chodzić tam i z powrotem.

To teraz trochę choinkowego spamu.

Jeszcze więcej spamu.

Niezły mamy chaos i miszmasz choinkowy na tym naszym drzewku, ale ja tak lubię. Im więcej ozbóbków, tym lepiej.

Jeszcze jedne Święta dobrze nie minęły, a Kochanieńki już kombinuje, co będzie w przyszłym roku. Wymyślił, że kupimy wielką jodłę, a ja naprodukuję gwiazdek i bombek szydełkowych, gdyż zapragnął mieć białą, koronkową choinkę. Nie wie, co mówi. Trzecia choinka w domu?? W sumie czemu nie ;-)

Na koniec banerek zabawy i przypomnienie o konkursie na zawieszkę 3D. Już za kilka dni rozstrzygnięcie.