czyli Choinka 2020 7/12
Walczyłam ze smokiem. Z trzygłowym smokiem. Walka była długa i zażarta, lała się krew, lały się łzy, łamały się miecze, ale zwyciężałam.
Pokonałam smoka.
Wróć. To nie ta bajka.
czyli Choinka 2020 7/12
Walczyłam ze smokiem. Z trzygłowym smokiem. Walka była długa i zażarta, lała się krew, lały się łzy, łamały się miecze, ale zwyciężałam.
Pokonałam smoka.
Wróć. To nie ta bajka.
czyli Choinka 2020 6/12
Matko i córko, jak mnie tu długo nie było!!
Bardzo długo…..
Prawie zapomniałam, jak się to robi, jak działa dodawanie wpisów na blog. Cóż dopadł mnie zastój twórczy, weny do pisania kompletnie brak. I nieustająco i wciąż cierpię na brak czasu na cokolwiek.
Nic nie ogarniam.
Z niczym się nie wyrabiam.
Taki dziwny czas.
czyli Choinka 2020 3/12
Zanim to słowo stało się powszechnie używane, nie kojarzyło się jeszcze bardzo negatywnie, bo żyliśmy w starym, zdrowym, normalnym świecie, zapodałam sobie dobrowolną kwarantannę.
Dobrowolną kwarantannę od mediów społecznościowych, blogów i przede wszystkim od Instagrama.
Pamiętacie może przystojnego Dziadka do orzechów, groźnego Króla Myszy i dostojnego Sędziego Droselmajera? Ponad rok temu wyszyłam bohaterów bajki Dziadek do orzechów według projektów Eleny.
Brakowało wśród tych postaci jeszcze jednej ważnej osoby.
Brakowało Panienki Klary vel Marie.
Co prawda w tym roku nie było u nas bigosu na święta, po świętach ani na Nowy Rok także nie zamierzam stać w kuchni przy garach, ale dzisiejszy post będzie, jak świąteczny bigos. W jednym „garze” będzie totalny miszmasz, dużo różnych rzeczy, tematów.
Będzie, co się nawinie, przypomni.