czyli kartkowanie z Ulą po raz czwarty
W tym miesiącu łatwo nie było. Powiedziałabym, że było wręcz trudno.
I czy udało mi się zrobić kartkę wg mapki Uli, okaże się wkrótce.
W tym miesiącu łatwo nie było. Powiedziałabym, że było wręcz trudno.
I czy udało mi się zrobić kartkę wg mapki Uli, okaże się wkrótce.
Jak tylko zobaczyłam wytyczne Uli na marzec, wiedziałam dokładnie, co znajdzie się na moich kartkach.
Wiedziałam, że będą to kartki z haftem.
Nie da się ukryć, że mam tendencję do popadania w przesadę, wkręcanie się na maksa w to co robię, gdy mi się to spodoba, a do tego nie potrafię się powstrzymać przed robieniem pewnych rzeczy w ilościach hurtowych.
Tak było i tym razem.
Czytaj dalej „Historia pewnego radełka, a nawet radełek dwóch”
Będę robić kartki na zabawę u Uli.
Ile wytrwam, nie wiem, ale pierwsze kartki już powstały.
Aż nie wierzę, że to napisałam!
Będę robić kartki! Zrobiłam już pierwsze kartki!
Normalnie piekło zamarzło ;-)