Chłopaki z naszej paki i dziewczyny też

Czyli SAL Cookie Time – część 9 – Wielki Finał!

Nie wiem jak Wy, ale ja się roztapiam, rozpływam z gorąca. Mój mózg ma temperaturę i konsystencję gorącej zupy. Szczerze nienawidzę takiej pogody w „wielkim” mieście. Nad morzem, nad wodą, w lesie jest ok, jest super i bosko, ale jak człowiek nie z własnej woli musi siedzieć w mieście, to go delikatnie mówiąc, trafia szlag.

Czytaj dalej „Chłopaki z naszej paki i dziewczyny też”

Len na lnie bawełną popełniony

Czyli o serduszkowatości serduszek odcinek kolejny

Sobotnie wyjątkowo upalne letnie popołudnie w środku wiosny. Tym razem wypoczywamy stacjonarnie, grillujemy. Jest miło i przyjemnie. W pewnym momencie panowie zaczynają rozmawiać o silikonowych smarach do dyferencjału, a ja zaczynam się nudzić. Nudzę się i mnie nosi, muszę czymś ręce zająć. I nagle….

Czytaj dalej „Len na lnie bawełną popełniony”