czyli Choinka 2020 9/12
Ten post miał być jeszcze w październiku.
Nie zdążyłam.
Czasu brakło, weny brakło.
czyli Choinka 2020 9/12
Ten post miał być jeszcze w październiku.
Nie zdążyłam.
Czasu brakło, weny brakło.
czyli Choinka 2020 8/12
Miesiąc się skończył, a ja w lesie.
Dziś będą tylko obrazki.
Zakończenie bajki dopiero muszę napisać.
Będzie w przyszłości edycja tego postu.
Edit!
Edycji nie będzie, wena wzięła i poszła sobie w siną dal.
Czytaj dalej „Królowa rzeczy, które się widzi, jeśli się patrzeć umie”
czyli Kapitan Biedronka dotarł do celu
Płynie łódź moja wzburzonym morzem,
brzegu nie widać, wiatr w żagle wieje,
inny by pewnie już stracił głowę,
ja się tylko śmieję!
Śpiewa sobie radośnie pod nosem dzielny Kapitan Biedronka, przemierzając wzburzone morza i oceany. Na horyzoncie widać już ląd, do którego zmierza.
czyli zielone morze
Jako inspiracja na kolejne wyzwanie hafciarskie #14 – Morskie klimaty na blogu u Uli powstał pewien mały hafcik. Jego wyszycie zajęło mi aż cały jeden weekend! W sumie dałoby się go pewnie wyszyć w jedno popołudnie, ale aż taką ilością wolnego czasu jakoś ostatnio nie dysponuje.
czyli trzy zabawy w jednym poście
Jakoś na początku marca łamiąc dane sobie słowo, że nie będę zaglądać w Internety, weszłam zupełnie przez przypadek na Instagram. Skończyło się to kupieniem kota w worku.
W sumie koty było trzy.