czyli #11 Wyzwanie hafciarskie u Uli – Róża
Dziś króciutko, bo za chwilę dzień się skończy.
Dziś będzie coś z pamiętnika hafciarki.
czyli #11 Wyzwanie hafciarskie u Uli – Róża
Dziś króciutko, bo za chwilę dzień się skończy.
Dziś będzie coś z pamiętnika hafciarki.
Rozbiłam bank. Dwa razy. W sumie to trzy.
I zamierzam się chwalić dziś nagrodami, bo nagrody dostałam FANTASTYCZNE!
Miałam to zrobić już dawno, ale obiektywne trudności rzucały mi kłody pod nogi.
Pokazać, czy nie pokazać? Ocenzurować czy pokazać, jak jest? Zgłosić do zabawy czy jednak sobie podarować?
Miałam i wciąż mam dylemat z haftowanym bohaterem dzisiejszego odcinka.
Chcecie, wierzcie, nie chcecie, nie wierzcie, ale było tak.